niedziela, 24 sierpnia 2014

uff

Uff zaliczyłam kolejny tydzień szurania (bieganiem to chyba jeszcze nie mogę nazywać ).
PONIEDZIAŁEK 5 minut biegania
ŚRODA 10 minut
PIĄTEK 16 minut
SOBOTA tu trzeba zatrzymać się na dłużej. Mąż zaprosił mnie na spacer..... zrobiliśmy przeszło 13 km w czasie 2 godzin 35 minut, Oczywiście zrobiliśmy w połowie trasy 15 minutowy odpoczynek. Ja narobiłam sobie dwa śliczne odciski na piętach ale wróciłam do domu szczęśliwa Na dodatek dziś mam spore zakwasy w różnych częściach ciała i wcale ale to wcale nie zniechęciłam się do biegania czy takiego intensywnego spacerowania, wręcz przeciwnie.Mało tego moja sąsiadka zaczęła ze mną biegać więc jest podwójna mobilizacja. Teraz obowiązkowo wycieczka do decatlonu po buciki bo już wiem, że moje obecne buty są za małe a mam takie:
kupione wiosną w Lidlu.
cdn.

Phew I passed another week shuffling (running is probably still can not be called).
MONDAY 5 minutes running
WEDNESDAY 10 minutes
FRIDAY 16 minutes

SATURDAY need to stay here for longer. My husband invited me for a walk ..... we did over 13 km in 2 hours 35 minutes, of course we did in the mid-route 15 minute rest. I done had two beautiful prints on the heels but I went home happy In addition, I still have a lot of soreness in different parts of the body and all but it was not discouraged running or walking this intense, almost przeciwnie.Mało that my neighbor started to run with me so a double mobilization. Now obligatory trip to decatlonu the shoes because I know that my current shoes are too small and I have this: bought in the spring at Lidl.
to be continued.

4 komentarze:

  1. Szkoda że daleko mieszkasz ,bo ja też trochę chodzę i czasami biegam!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ważne jest że próbujesz :) Ja na razie siedzę na kanapie i patrzę na steper... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciągle biegasz, więc jest dobrze. Za małe buty to problem w bieganiu. Muszą być pół lub cały numer większe od normalnego, codziennie noszonego. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń