niedziela, 26 października 2014

Podsumowanie. / Summary.

Postanowiłam napisać kilka słów podsumowania blisko trzy miesięcznego mojego biegania.
Tak to już trzy miesiące. Na samym początku trudno mi było przebiec jedną minutę bez przerwy i bez zadyszki choć wydawało mi się że z moją kondycją jest nie najgorzej teraz biegam przeszło trzy kilometry. Z każdym miesiącem przybywa mi kondycji i kilometrów które pokonuję. Każdy trening dodaje mi pozytywnej energii, lepiej się czuję i jakoś dodaje mi to sił mimo iż fizycznie się "męczyłam"... endorfina czy co? Jeśli chodzi o wagę to jakiegoś wielkiego ubytku nie zauważyłam ale ubrania jakby nie opinają się (hi, hi). Podejrzewam, że gdybym systematyczniej biegała było jeszcze lepiej.
Reasumując lubię biegać i dalej chcę to robić i mam nadzieję, że po kolejnych trzech miesiącach, też będę mogła się znowu "pochwalić" swoim bieganiem.
cdn.....

I decided to write a few words summarize my nearly three-month run.
So it's been three months. At the beginning it was hard to run one minute without interruption and without breathlessness although it seemed to me that my condition is not too bad now run over three miles. Every month he comes to me and kilometers condition that drive it. Each workout gives me positive energy, feel better, and somehow it gives me strength, although physically "I suffered" ... endorphin or what? When it comes to weight loss is a big but I did not see clothes as if there opinają the (hi, hi). I suspect that if I were running systematically made ​​it even better.
To sum up, I like to run and I still want to do it, and I hope that the next three months, I'll be able to again "proud" his running.
To be continued .....

niedziela, 19 października 2014

Wtorkowy ranek. / Tuesday morning.

W tygodniu biegałam tylko raz i to we wtorek rano (udało się) i podtrzymuję dalej, że to fantastyczna pora do biegania. Ni nie odpuszczam, miałam wyjazdowe szkolenie i po powrocie dużo spraw do ogarnięcia. Ambitny plan na jutro jest, kto ze mną biega?
cdn.....

During the week I was running only once and that on Tuesday morning (able to) and I maintain further that is a fantastic time to run. Ni does not forgive, I was away training and after returning a lot of things to grasp. An ambitious plan for tomorrow is, who is running with me?
to be continued ....

niedziela, 12 października 2014

Biegam dalej / Run further.

Tak biegam dalej, nie poddaję się i nawet udało mi się w poniedziałek przebiec swoje pierwsze 3 km. Bardzo mnie to ucieszyło, ale za to znowu w piątek na treningu znowu jakaś obolała i tylko dwa z hakiem. Za to dziś rano wstałam o 7.30 jakaś wyspana więc postanowiłam pobiegać i to nie na bieżni tylko tak między blokami, po swoim osiedlu, między drzewami.... I było super, miasto uśpione, słonko nieśmiało przebijało się przez chmury, mało aut, przechodniów kilku..... super i jeszcze raz super. Trochę pobolewały mnie łydki ale kilka sekund marszu i dalej bieg. Wyszło tego przeszło 4 km, dokładnie nie wiem bo GPS włączył się dużo później. No właśnie może mi ktoś podpowie w dwóch kwestiach po pierwsze dlaczego GPS włącza się często z takim opóźnieniem i jak biegać by forma rosła z treningu na trening?
cdn....

So I run away, do not give up, and even I was able to run on Monday its first 3 km. I am very pleased, but it again in training on Friday again some aching and only two of the hook. But this morning I woke up at 7:30 am some island so I decided to jog and not on the treadmill only as between the blocks, after his estate, between the trees .... I was super, the city asleep, baby shyly shone through the clouds, little cars, pedestrians a few ..... great and once again great. A little calf pobolewały me but a few seconds walk and continue running. It turned out that more than 4 km, I do not know exactly because the GPS turned on much later. Well what can anyone tell me two questions, firstly why the GPS is activated frequently with such a delay, and as you run to form grew out of a workout to workout?
to be continued ....

niedziela, 5 października 2014

Październik / october

Oj wstyd mi bo cały tydzień zleciał a ja nie znalazłam czasu na bieganie. Tak szybko robi się ciemno a po ciemku jakoś mi się nie uśmiecha biegać bo na naszej bieżni jeszcze nie odważyli zapalić świateł, może w tym tygodniu to uczynią. W ramach uprawiania sportu wczoraj odbyłam rodzinną przejażdżkę  na rowerach piękna jesienna pogoda dopisała, humory też. Zrobiliśmy 15 kilometrów w pięknej okolicy, myślę że i bieganie było by udane w tym miejscu.
cdn.......

Oh shame on me because the whole week flew by and I have not found the time to run. As soon as it gets dark in the dark somehow I do not run because smiles on our treadmill has not yet dared to light the lights, maybe this week they do. Within the sport yesterday held a family bike ride on a beautiful autumn weather was good, moods too. We did 15 km in a beautiful area, I think, and running would be successful here.
to be continued .......