niedziela, 12 października 2014

Biegam dalej / Run further.

Tak biegam dalej, nie poddaję się i nawet udało mi się w poniedziałek przebiec swoje pierwsze 3 km. Bardzo mnie to ucieszyło, ale za to znowu w piątek na treningu znowu jakaś obolała i tylko dwa z hakiem. Za to dziś rano wstałam o 7.30 jakaś wyspana więc postanowiłam pobiegać i to nie na bieżni tylko tak między blokami, po swoim osiedlu, między drzewami.... I było super, miasto uśpione, słonko nieśmiało przebijało się przez chmury, mało aut, przechodniów kilku..... super i jeszcze raz super. Trochę pobolewały mnie łydki ale kilka sekund marszu i dalej bieg. Wyszło tego przeszło 4 km, dokładnie nie wiem bo GPS włączył się dużo później. No właśnie może mi ktoś podpowie w dwóch kwestiach po pierwsze dlaczego GPS włącza się często z takim opóźnieniem i jak biegać by forma rosła z treningu na trening?
cdn....

So I run away, do not give up, and even I was able to run on Monday its first 3 km. I am very pleased, but it again in training on Friday again some aching and only two of the hook. But this morning I woke up at 7:30 am some island so I decided to jog and not on the treadmill only as between the blocks, after his estate, between the trees .... I was super, the city asleep, baby shyly shone through the clouds, little cars, pedestrians a few ..... great and once again great. A little calf pobolewały me but a few seconds walk and continue running. It turned out that more than 4 km, I do not know exactly because the GPS turned on much later. Well what can anyone tell me two questions, firstly why the GPS is activated frequently with such a delay, and as you run to form grew out of a workout to workout?
to be continued ....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz