niedziela, 18 stycznia 2015

....

Powoli wracam do "starych" nawyków, czyli treningi częstsze niż raz w tygodniu. Cieszy mnie to bo bieganie to taka moja bateria, im częściej biegam tym mam więcej hormonu radości. Tak, lepiej się czuję i więcej mogę, nie! więcej mi się chce robić. Ruch, w każdej postaci daje nam POWER' A . Udaje mi się przebiec 3,5 km ta na luzie, po przerwie i tyle ile moja córka zdoła mi towarzyszyć na hulajnodze :). Fajnie jest razem z nią biegać, marzy mi się że załapie bakcyla i razem biegać, matka i córka.

Slowly getting back to the "old" habits, which is training more frequent than once a week. It makes me happy because I run my battery is one, the more I run, I have more of the hormone of joy. Yes, the better I feel and the more I can not! more I want to do. Movement, in any form gives us POWER 'A. I manage to run 3.5 km This relaxed, after the break, and as much as my daughter will be able to accompany me on a scooter :). It's fun to run with it, I dream that bug catches it and run together, mother and daughter. to be continued

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz