niedziela, 1 marca 2015

Bielizna dla biegaczki

Jakiś czas temu, chyba w połowie stycznia, po treningu doszłam do wniosku że coś mi ciągle przeszkadzało w bieganiu, okazało się, że  źle osłoniłam szyję i mi wiało zimnym powietrzem po mokrej szyi. Jak już uporałam się szalikiem, okazało się że znowu coś mnie uwiera, na plecach w okolicy łopatki. I wtedy dotarło do mnie to mój sportowy biustonosz, został w domu a ja jestem w takim że trzeba było skończyć trening albo go zdjąć! Tak też zrobiłam i skończyłam trening. Tak bielizna jest bardzo ważna, to jeden z tematów jakie poruszyła Beata Sadowska w swojej książce. Muszę przyznać że wcześniej gdy mało biegałam tak bardzo nie zwracałam na to uwagi, ale gdy bieg się coraz dłuższe dystanse to warto kupić odpowiednią bieliznę. Ja jak na razie nie mam nic specjalnego biustonosze z takiej firmy, jeśli chodzi o majtki to kupiłam sobie w lidlu z firmy Crivit i jestem w miarę zadowolona. A jak to jest z wami, jaką markę polecacie?
cdn



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz